You are currently viewing Szał koszul flanelowych

Szał koszul flanelowych

Mój mąż jest budowlańcem. W szafie ma pełno koszul. Mamy córkę, która bardzo interesuje się modą. Czasem, aż szału z nią można dostać. Ale jakoś trzeba wytrzymać. Co chwile podbiera moje ciuchy, a nawet mojego męża. Trochę to dziwne, ale jak to ona mówi, nie rozumiem dzisiejszej mody.

Szkolne szaleństwo na koszule flanelowe

nowe koszule flaneloweZ tego co mi córka opowiada, dużo osób chwali ją za styl ubierania. Mi osobiście się on nie podoba. Ale to ona w tym chodzi, więc jeżeli jej jest dobrze, to ja się nie wtrącam. Pewnego dnia wybrałam się z mężem na zakupy do nowego sklepu. Okazało się, że sprzedają w nim nowe koszule flanelowe. Kupił sobie 3 sztuki, żeby mieć je w zapasie. Raz udało mi się podejrzeć, jak moja córka szuka jakiś ciuchów w szafie mojego męża. Byłam ciekawa co tym razem wykombinuje. Szukała bardzo długo, aż w końcu wyszła z pokoju z koszulą flanelową. Byłam zdziwiona. Przecież ta koszula jest dla robotników, a nie żeby w niej chodzić do szkoły. Od razu poszłam za nią, żeby mi powiedziała dlaczego akurat to  wzięła. A ta oczywiście nie chciała ze mną gadać , bo przecież ja się nie znam. No więc poszła do szkoły. Czekałam, aż z niej wróci, żeby mi powiedziała co jej rówieśnicy na to. Okazało się, że zrobiła ogromny szał na te koszule. Pełno osób podchodziło do niej i pytało się, skąd ona ma taką koszule. Musiałam zapisać jej adres na kartce, żeby mogła powiedzieć wszystkim, gdzie ją kupiła. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że taka koszula przyciągnęła, aż tyle osób. Stwierdziłam, że w następnym tygodniu odbiorę córkę ze szkoły. Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Ze szkoły wyszło pełno osób  w koszulach flanelowych. Trochę mnie to rozbawiło, ale w sumie nie wyglądało to źle, wręcz przeciwnie. Byłam dumna z mojej córki, że tak rozwija swoje zainteresowania. Stwierdziłam, że już nigdy nie skomentuje jej stylu, bo przecież teraz wyznacza trendy modowe. Zauważyłam, że coraz więcej ludzi interesuje się tym jak moja córka się ubiera. Uważam to za ogromny sukces.

W taki właśnie sposób koszule flanelowe stały się dosyć popularne w szkołach. Zabawnie to brzmi, ale jest to bardzo dobry pomysł. Trzymam kciuki za moją córkę, żeby dalej rozwijała swoją pasję, co do mody. Może za kilka lat, będę kupowała od niej ciuchy, które sama zaprojektowała. Wierze w nią i będą ją wspierała. Niech robi to co kocha.