Przetestowałem swoje odruchy wykrywaczem zdrady

Przetestowałem swoje odruchy wykrywaczem zdrady

Często zastanawiałem się, czy istnieje sposób, by z zewnątrz sprawdzić, czy dana osoba kłamie. Dane z Internetu mówiły, że istnieje urządzenie zwane wariografem, które sprawdza, jak osoba podłączona do aparatu reaguje na poszczególne słowa. Postanowiłem to sprawdzić.

Wyniki badania wykrywaczem zdrady były ciekawe

wykrywacz zdrady

Poszedłem do człowieka, który reklamował się w Internecie, że posiada w mieszkaniu wykrywacz zdrady, zwany również wariografem. Za drobną opłatą zaoferował mi badanie. Miałem przygotować kilka pytań, na które udzieliłbym różnych, szczerych odpowiedzi. Na część z nich miałem skłamać, część z nich szczerze potwierdzić, a część zostawić bez odpowiedzi. Muszę przyznać, że wyniki badania były bardzo ciekawe. Starałem się za wszelką cenę kontrolować emocje, mimo to urządzenie miało dość dokładny wskaźnik dobrej analizy. Tam, gdzie kłamałem, moje serce nieznacznie zaczynało szybciej bić, a ciało zwiększać swoją temperaturę. Gdy potrzebowałem się namyślić przy niektórych pytaniach, urządzenie również to wykrywało. Gdy mówiłem szczerze, wariograf nic nie pokazywał. W przypadkach kłamstwa w ogóle się nie pomylił. Byłem zaskoczony! Spróbowałem raz jeszcze na wymyślonych na szybko pytaniach. Wynik znacząco się nie różnił. Muszę przyznać, że zainteresował mnie ten temat, więc następnego dnia poszedłem do innej osoby dysponującej urządzeniem znanym jako wykrywacz zdrady. Sytuacja powtórzyła się.

Gdyby ktoś był ciekawy, jak działa taki wykrywacz, można znaleźć mnóstwo ogłoszeń w Internecie. Tego rodzaju urządzenie zdobywa coraz większą popularność, więc nie będzie problemem znalezienie osoby dysponującej wykrywaczem zdrady. Serdecznie zachęcam do spróbowania jako, że sam byłem wcześniej sceptyczny – wyniki jednak poddały mój sceptycyzm w wątpliwość.